Halloween to czas, w którym Amerykanie wydadzą ponad dziesięć miliardów dolarów. W Polsce z przyczyn kulturowych nie ma na takie liczby większych szans. Jednak dostępność produktów – zarówno w sklepach internetowych jak i stacjonarnych – powoduje, że sezonowego asortymentu kupujemy coraz więcej. Znacznie częściej mamy do czynienia z tworzeniem produktów pod sezonowe akcje wiralowe w sieci.
Również w Polsce tuż przed Halloween będą marki, które wykorzystają „czas na straszenie”, by pokazać swoją żartobliwą twarz. To doskonałe przejście przed tymi dużo cieplejszymi kampaniami związanymi z nadchodzącym czasem świąteczno-noworocznym, a „sezonowość” to ważny oręż każdego marketingowca.
Jedyne polskie dane mamy z 2019 roku. Agencja marketingowa Havas Media Group przeprowadziła badanie z którego wynika, że Halloween obchodzi mniej niż 20% mieszkańców Polski i dla ok. 65% jest to tylko „święto komercyjne”. Jak je obchodzimy? Głównie poprzez skromne dekoracje domowe, oglądanie horrorów czy wyjścia na tematyczne imprezy.
Różnice między mieszkańcami Polski i USA są zatem znaczące, bo za oceanem święto obchodzi nawet 150 milionów osób. Kto jednak nakręca tam największą koniunkturę? Najmłodsi. Według LendingTree w tym roku konsumenci z pokolenia milenialsów planują wydać na Halloween 255 dolarów, przedstawiciele pokolenia Z (202 dolarów), pokolenia X (145 dolarów). Natomiast pokolenia wyżu demograficznego, do którego w USA zalicza się roczniki urodzone od około 1943 do 1960 roku wydadzą zaledwie 58 dolarów. Ci zapewne głównie na słodycze by pod żadnym pozorem nie stać się ofiarą żartów.
Postów nie znaleziono
Napisz opinię